Nieco ponad kilometr od kościoła w Sichowie znajdował się polski cmentarz parafialny, gdzie chowano zmarłych z Sichowa i Pasiek Zubrzyckich. Niestety dziś już nieistniejący. W latach 70-tych postawiono na nim fabrykę żarówek. Na początku lat 2000. istniał jeszcze duży drewniany krzyż cmentarny, po którym obecnie nie ma już śladu, nawet w świadomości okolicznych mieszkańców. Bardzo trudno jest tam trafić nawet z ich pomocą. Świadomość istnienia takiego cmentarza jest już tylko śladowa.

Według relacji na polskim cmentarzu sichowskim istniały tylko trzy większe nagrobki, pozostałe były zwyczajnymi grobami. Poniżej jeden z nich, istniejący jeszcze w latach 60-tych.Grób Jana Ferenza [1899-1942], [stan lata 60.]

Oprócz grobu Jana Ferenza, był jeszcze duży nagrobek księdza Dionizego Lubowieckiego, zm. 16. września 1929 roku.

Na zdjęciu Ludwik Ferenz [rocznik 1930] syn Jana, a w tle krzyż  cmentarny, przez długi czas jedyny świadek istnienia tam cmentarza [około 2005 roku].

Fabryka żarówek we Lwowie/Sichowie na miejscu polskiego cmentarza [stan 2018].

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here